czwartek, 5 stycznia 2012

Na dobry początek

Nowy rok, nowy początek, nowe wyzwania. Czuję, że rok 2012 będzie dobry, zdecydowanie lepszy od poprzedniego, a przede wszystkim bardziej kreatywny.
Odnalazłam więc w końcu swoją wenę i zrobiłam pierwszego scrapa w tym roku. Jest to lift tej pracy. Mam nadzieję, że ten scrap to zapowiedź twórczego okresu, bo ostatnimi czasy trwał u mnie zastój scrapowy.



Pierwsze z moich postanowień noworocznych jest więc już wykonane. Pogodziłam się z papierami. Do wykonania zostało mi jeszcze jakichś 12 postanowień. To będzie pracowity rok. :)
Tymczasem biorę się za wykonanie drugiego, czyli systematyczne pisanie na blogu. Zobaczymy co z tego będzie, bo niestety lubi mnie dopadać lenistwo.

Pozdrawiam! :)


poniedziałek, 14 listopada 2011

Codziennie tworzę mój świat.

Kawałek po kawałku. Cierpliwie naprawiam to co zepsułam i dzielnie brnę do przodu pracując nad moim światem. Poszerzam horyzonty i uczę się wciąż od nowa jak żyć. Staram się urządzić na tym świecie, co nie zawsze mi wychodzi.

Strona z mojego art journala. Pod wpływem emocji wykonany.

niedziela, 13 listopada 2011

11/11/11

Obudziłam się dzisiaj rano, wyjrzałam przez okno i zaskoczyła mnie wszechobecna biel. Nie, nie, to jeszcze nie śnieg. Za to szron wszystko ładnie przykrył dając mi jakąś namiastkę zimy. W sumie, mógłby już spaść śnieg. Aktualnie trwa najgorszy według mnie etap jesieni - jest szaro i ciemno.
Musiałam sobie wszystko rozświetlić kolorami, więc powstał scrap. Jest to lift tej pracy.


Dwa dni temu obchodziliśmy Dzień Niepodległości. Poza tym był to dzień jedynek. Tak wygląda 11/11/11 w moim obiektywie.



pozdrawiam!

poniedziałek, 31 października 2011

Jesienny albumik

Ufff! W końcu go skończyłam. Z reguły albumów nie robię. Przeraża mnie wykonanie tylu stron w tej samej tematyce i podobnym stylu. Zrobiłam ich może w swoim życiu z trzy i to we wczesnej fazie mojej scrapowej przygody, wtedy postanowiłam - nigdy więcej. A jednak zmierzyłam się z tematem jeszcze raz. A to za sprawą Scrapujących Polek, które ogłosiły Konkurs Jesienny. Zdjęcia jesienne były, nowe inspirujące papiery z ILS były, wena również się znalazła, więc zabrałam się do roboty. I pracowałam jak mróweczka przez trzy dni, to odrzucając kolejne strony z powodu braku pomysłów, to siadając z podekscytowaniem z powrotem do biurka.
Efekt widzicie poniżej. Ja jestem z niego zadowolona. :) Jego wymiary to 10x15. W całości wykonany jest z papierów I lowe scrap. Wykorzystałam elementy od Czekoczyny (dzięki!)












I to już koniec. :) Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam, Enthia. :)

czwartek, 27 października 2011

Coffee time

Właściewie kawy nie piję. Od czasu do czasu zdarza mi się wypić kawę rozpuszczalną, ale tylko z cukrem i duuuużą ilością mleka. Zainspirowało mnie jednakże to zdjęcie, a Agi zapodała mi do liftowania pracę Mumki i wyszło to co wyszło. Na papierach z ILS, oczywiście (swoją drogą - są naprawdę cudowne!!!).

Za chwilę idę chyba strzelić jakiegoś mega kolorowego scrapa. Po ciężkim dniu w szkole przyda mi się jakiś kop energetyczny. :)

Na koniec mam jeszcze dla Was piosenkę Florence and the Machine - What the water gave me. Może już ją znacie, ale ja odkryłam ją całkiem niedawno i jestem zachwycona.


Pozdrawiam.

sobota, 22 października 2011

Wszystko co możesz sobie wyobrazić jest prawdziwe

Taką inspirację w postaci cytatu Picassa "Everything you can imagine is real" podrzuciła Liftonoszkom Noomiy. Długo zastanawiałam się jak podejść do tego cytatu, aż w końcu udało mi się ubrać moje myśli w kolejną stronę do mojego artjournala.

Wszystko co możesz sobie wyobrazić jest prawdziwe... Niechby więc wszystkie moje marzenia, które wizualizuje sobie w wyobraźni stały się rzeczywistością. Chociaż, jak to mówią: najpiękniejsze jest to czego się nie ma, najpiękniejsze są właśnie marzenia...

Pozdrawiam!

piątek, 21 października 2011

Na rowerze pomykać bym chciała

Och! Gdyby było cieplej, to zapewne siedziałbym już na rowerze. Na to właśnie mam ochotę. I o tym jest mój scrap. Zdjęcie, które wykorzystałam znajdziecie tu. Scrap ten jest liftem pracy Humy.

Kolorystyka scrapa jest soczysta i letnia, ale u mnie coraz bardziej szaro...



Gdzieniegdzie w naszym mini lasku rosną klony, które teraz właśnie się żółcą. Lubimy jesień - ja i Kornelia. Mimo, że są dni jak dzisiejsze - szare i zimne.

Pozdrawiam!