Pokazywanie postów oznaczonych etykietą albumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą albumy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 marca 2013

Kwieciście

Witajcie! Wokoło wciąż leży śnieg i zima nie chce nas opuścić, ale w moim sercu kwitnie już wiosna. W każdą moją pracę przemycam ogromne ilości kwiatków i kolorów. Albumik dla małej dziewczynki, który ostatnio zrobiłam, idealnie się do tego nadawał. 
Tak, tak. To z powodu tęsknoty za wiosną mój styl wyewoluował w bardziej romantyczny. Taka ilość różu, kwiatków i brokatu była dla mnie jeszcze niedawno nie do przyjęcia. ;)





Wnętrze jest proste i oszczędne w dodatki.


Zobaczcie co dzieje się na moim parapecie! Tam to dopiero mam wiosnę. Szafirki, żonkile, hiacynt, tulipan. Kiedy po wstaniu z łóżka mój wzrok pada na te roślinki od razu mi weselej. :) Mała rzecz, a cieszy.


Tulipan jeszcze z dnia kobiet wydaje już chyba swoje ostatnie tchnienie. Za to hiacynt jeszcze się przede mną "chowa".



U mnie ostatnio bardzo monotonnie. Próbuję uporać się z pracą maturalną, w między czasie rozwiązuję próbne arkusze i tak upływa mi czas do matury, która swoją drogą już nie długo. Im szybciej będę miała to za sobą, tym lepiej!

Pozdrawiam!

niedziela, 20 stycznia 2013

Mała ptaszyna

Brakuje mi wiosny. Wszechobecna biel podoba mi się podczas świąt i ewentualnie wtedy gdy mam narty na nogach. Przez resztę chwil, zima jest dla mnie trudnym okresem. Postanowiłam więc umieścić wiosenne zdjęcia z zeszłego roku w jakiś albumik. 






Tymczasem wciąż mamy zimę. Na szczęście trwa karnawał i imprezy umilają jakoś ten czas. Na przykład studniówka. :) Moja była wczoraj i muszę przyznać, że będzie co wspominać.

Pozdrawiam!

sobota, 1 grudnia 2012

O podążaniu za modą

W całym kraju sezon na grypy i... pamiętniki grudniowe. Wiadomo, że jak wszyscy wkoło mnie chorują, to ja nie mogę być gorsza i choruję też! No i siedzę już tydzień (!) w domu, a razem ze mną zachorował komputer, więc był to tydzień wypełniony spaniem, czytaniem, ogólną nudą i jeszcze raz spaniem.
Gdy tylko lepiej się poczułam, stwierdziłam, że jak już być trendy, to w każdym calu i zrobiłam December Daily. Muszę przyznać, że ich ogromna popularność w tym roku mnie zaskoczyła.
Ja w zeszłym roku owszem zrobiłam sobie grudniownik, ale nie uzupełniałam go - jakoś nie czułam w tamtym roku magii świąt. Ale w tym roku musi być inaczej! W końcu to ostatni grudzień, który w całości spędzam w rodzinnym domu i sądzę, że jest to godne zapamiętania.
Przerobiłam więc zeszłoroczny grudniownik, a właściwie zostawiłam tylko bazę i wstążkę do zawiązywania. :) Zgłaszam go na wyzwanie w Pomorskie Craftuje. Pierwsza strona właśnie wysycha i może jutro zapozuje mi do zdjęcia.



 

Pozdrawiam!

środa, 18 lipca 2012

Magiczny albumik

Nie tak dawno temu pokazywałam moje zdjęcia zrobione podczas 'złotej godziny'. Tak bardzo lubię fotki z tej sesji, że postanowiłam oprawić je w albumik. 
Wykorzystałam papiery z ILS i Scraphouse. 







Wiecie co lubię w tych wakacjach? Że tyle się dzieje. :D Nienawidzę siedzieć w miejscu i właśnie tego w te wakacje staram się unikać.
Pozdrawiam!

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Góry << ALBUM >>

Odpoczywam właśnie po pracy pogryzając czereśnie. Dziś pracowałam w charakterze zrywacza rabarbaru. ;) Całkiem przyjemna praca, a przynajmniej jak sądzę lepsza od takiej "za biurkiem" - o ile ktoś fizycznej pracy się nie boi. Człowiek czuje się... niezależny przy takiej pracy. Nie gonią żadne terminy, nikt nie pogania, za to ciągle towarzyszą ci salwy śmiechu. Po jakimś czasie zmęczenie daje się we znaki, ale w miłym towarzystwie aż tak tego się nie odczuwa. 

Dziś mam dla Was albumik utrzymany w tatrzańskim klimacie. Tęsknota za górami wciąż mnie trzyma. Postanowiłam więc oscrapować zeszłoroczne zdjęcia, które czekały na swój czas w jakimś albumiku. Wyszło bałaganiarsko, nieco szalenie, ale zabawa przy tworzeniu była przednia! :)







Zmykam jeszcze coś z jeść i znów lecę do pracy. Tym razem na truskawy. ;) Uwielbiam lato! Jest tyle rzeczy do zrobienia. :)

Pozdrawiam!


poniedziałek, 31 października 2011

Jesienny albumik

Ufff! W końcu go skończyłam. Z reguły albumów nie robię. Przeraża mnie wykonanie tylu stron w tej samej tematyce i podobnym stylu. Zrobiłam ich może w swoim życiu z trzy i to we wczesnej fazie mojej scrapowej przygody, wtedy postanowiłam - nigdy więcej. A jednak zmierzyłam się z tematem jeszcze raz. A to za sprawą Scrapujących Polek, które ogłosiły Konkurs Jesienny. Zdjęcia jesienne były, nowe inspirujące papiery z ILS były, wena również się znalazła, więc zabrałam się do roboty. I pracowałam jak mróweczka przez trzy dni, to odrzucając kolejne strony z powodu braku pomysłów, to siadając z podekscytowaniem z powrotem do biurka.
Efekt widzicie poniżej. Ja jestem z niego zadowolona. :) Jego wymiary to 10x15. W całości wykonany jest z papierów I lowe scrap. Wykorzystałam elementy od Czekoczyny (dzięki!)












I to już koniec. :) Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam, Enthia. :)

piątek, 11 marca 2011

Liftuję i liftuję

razem z Liftonoszkami ma się rozumieć. Wpadnijcie na naszego Flickr'a i zobaczcie co zdziałały inne babeczki. Ich prace są niesamowicie kreatywne. :) No to lecimy hurtowo:

Pierwszy lift kartki Juunki kochanej. :)

Druga praca to lift pudełeczka Karoli kochanej. :)


A album natomiast został wykonany wedle własnej inwencji twórczej.









Ktoś mi kiedyś powiedział, że liftowanie to pójście na łatwiznę i korzystanie z czyichś pomysłów. Na pewno nie jest to łatwizna. Kolorystyka, elementy, układ - coś musi się zgadzać z oryginałem. Ale nie chodzi też o całkowite zrzynanie. O to chodzi w tej zabawie, by nadać nowe życie oryginałowi. ;)
Uff, wiecie, ze to notkę pisałam z jakieś pół godziny? W tym czasie skasowała mi się chyba z dziesięć razy. Masakra... (och, chyba znów nadużywam tego słowa)
pozdrawiam. :)