Witajcie! Wokoło wciąż leży śnieg i zima nie chce nas opuścić, ale w moim sercu kwitnie już wiosna. W każdą moją pracę przemycam ogromne ilości kwiatków i kolorów. Albumik dla małej dziewczynki, który ostatnio zrobiłam, idealnie się do tego nadawał.
Tak, tak. To z powodu tęsknoty za wiosną mój styl wyewoluował w bardziej romantyczny. Taka ilość różu, kwiatków i brokatu była dla mnie jeszcze niedawno nie do przyjęcia. ;)
Wnętrze jest proste i oszczędne w dodatki.
Zobaczcie co dzieje się na moim parapecie! Tam to dopiero mam wiosnę. Szafirki, żonkile, hiacynt, tulipan. Kiedy po wstaniu z łóżka mój wzrok pada na te roślinki od razu mi weselej. :) Mała rzecz, a cieszy.
U mnie ostatnio bardzo monotonnie. Próbuję uporać się z pracą maturalną, w między czasie rozwiązuję próbne arkusze i tak upływa mi czas do matury, która swoją drogą już nie długo. Im szybciej będę miała to za sobą, tym lepiej!
Pozdrawiam!
















